Jak już informowaliśmy, w związku z ograniczeniem zamówień na naprawy lokomotyw i wagonów, zarząd Newagu zapowiedział zwolnienie ok. 400 pracowników. W zorganizowanym z inicjatywy zakładowej Solidarności spotkaniu uczestniczyli poseł Arkadiusz Mularczyk i senator Stanisław Kogtu z PiS oraz Bożena Borkowska, dyrektor biura parlamentarnego posła PO Andrzeja Czerwińskiego. Oprócz polityków obecny był również wiceprezes małopolskiej solidarności Andrzej Szkaradek.
- Liczymy na to, że interwencja posłów i senatora przyniesie efekt w postaci uratowania (od zwolnień - red.) kilkuset czy kilkudziesięciu osób w tej firmie - mówi przewodniczący Solidarności w Newagu Józef Kotarba - Chodzi głównie o to, żeby rząd, mając możliwość wsparcia spółek PKP ukierunkował pomoc na produkcję lub naprawę, czyli to, co robią spółki takie jak Newag. Łatwo wymawiać się kryzysem. Ja liczę jednak mimo wszystko, że rząd, skoro znalazł w ciągu kilku dni 17 czy prawie 20 mld.zł, postara się by pomóc ludziom w zakładach pracy - dodaje J. Kotarba.
Senator Stanisław Kogut we wtorek spotkał się m.in. z przedstawicielami zarządu spółki PKP Cargo, i jak twierdzi jest duża szansa, że liczba zamówień będzie większa niż się obawiano, choć nie taka jak zapisano w umowach.
- W skali takiej jak była kiedyś nie da rady przywrócić, ale uważam, że uda się w dużym stopniu pomóc Newagowi - mówi senator PiS. - Po spotkaniach jasno wynika, że na pierwszy kwartał mają 30 lokomotyw do naprawy.
Jak twierdzi S. Kogut, PKP Cargo deklaruje, że taka sama liczba lokomotyw będzie kierowana do Nowego Sącza w każdym kolejnym kwartale 2009 r. Ze spółki PKP InterCity mają płynąć natomiast zapewnienia, że już wkrótce ogłoszony zostanie przetarg na remonty 400 wagonów. Niezależnie od działań parlamentarzystów do Warszawy pojechali też szefowie dwóch działających w Newagu związków zawodowych, by o problemach z jakimi borykają się spółki zaplecza technicznego kolei poinformować swoje centrale. Rozmowy mają być prowadzone w czwartek i piątek.
Sławomir Wrona
Dodaj komentarz