Jak już informowaliśmy, uchylenie decyzji środowiskowej dla obwodnicy północnej może odwlec rozpoczęcie budowy tej tak potrzebnej miastu trasy o wiele miesięcy. Uchylona decyzja wydana została w 2007 roku dla całej inwestycji, ale zastrzeżenia Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska dotyczą wyłącznie odcinka biegnącego przez gminę Chełmiec. Inwestycja podzielona jest na dwie części - sądecką, którą budować ma miasto i chełmiecką, dla której inwestorem jest Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Zrodził się w związku z tym pomysł, by uzyskać zgodę na rozdzielenie decyzji środowiskowej dla poszczególnych odcinków, co zdaniem Ryszarda Nowaka pozwoliłoby miastu rozpocząć budowę bez czekania na nowe uzgodnienia. Generalna dyrekcja nie ma nic przeciwko takiemu rozwiązaniu.
- Przedstawiliśmy nasze stanowisko i muszę przyznać, że uzyskaliśmy werbalne wsparcie naszej propozycji, żeby oddzielić część sądecką od części podległej Generalnej Dyrekcji - mówi Ryszard Nowak.
Prezydent przyznaje przy tym, że nie rozmawiał jeszcze z przedstawicielami Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, który uchylił wspomnianą decyzję i który wydawać będzie nowe postanowienie w tej sprawie. Na razie złożone zostało odwołanie i jeśli nie przyniesie skutku, wówczas GDDKiA wspólnie z miastem wystąpi o rozdzielenie decyzji środowiskowej na dwa odcinki.
Jak twierdzi prezydent fakt, że decyzja została uchylona w oparciu o protest złożony ponad dwa lata temu i to zaraz po tym, jak miasto złożyło wniosek o pozwolenie na budowę, wydaje się co najmniej dziwny.
- Nie łączę tego z czyimś celowym działaniem, nie mam na to dowodów ani konkretnych informacji, ale jest to dla mnie co najmniej dziwne - mówi Ryszard Nowak.
Sławomir Wrona
Dodaj komentarz