Nowy chodnik w tym miejscu został wybudowany w 2005 roku przy okazji remontu całej ulicy. Przez pięć lat nic złego się z nim nie działo, ale teraz na całym kilkusetmetrowym odcinku pojawiają się spękania, a w niektórych miejscach powstają już dziury.
- Przed zimą jeszcze wszystko było w porządku, ale kiedy zszedł śnieg to się zaczęło sypać - mówi Stanisław Żuchowicz. - Mieszkańcy podejrzewają, że posypywano ten chodnik niewłaściwą solą i tak się stało.
Dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg Grzegorz Mirek w rozmowie telefonicznej zapewnił nas, że specjaliści już oglądali uszkodzenia. Gwarancja na chodnik niestety już wygasła, ale drogowcy sprawdzą, czy w dokumentacji nie było dodatkowej gwarancji producenta na sam materiał. Na razie, zdaniem dyrektora Mirka, z chodnika można w miarę wygodnie korzystać, choć jak twierdzi nie wygląda on ładnie. O planach naprawy na razie nic nie wiadomo poza tym, że naprawa będzie kosztować miasto kilkadziesiąt tysięcy złotych.
Sławomir Wrona
Dodaj komentarz