Muzyczna Owczarnia to miejsce w Jaworkach, nieopodal Szczawnicy, które niejedno widziało. Nawet występy kabaretowe.
- Występowali u nas ludzie kabaretu, ale w charakterze piosenkarzy. Byli to na przykład Leszek Długosz, czy Grzesiu Turnau – mówi Wietek Kołodziejski, założyciel Muzycznej Owczarni. – Niemniej taka prawdziwa odsłona kabaretowa dzieje się dziś. Pomysłodawcą była Hania Banaszak. To bardzo dobrze, bo Owczarnia nie jest zamknięta stylistycznie na jeden rodzaj sztuki. W statucie mamy napisane, że gramy każdy rodzaj muzyki, od metalu do Bacha.
O tym, że jest to wyjątkowe miejsce na skalę całego kraju nikogo, kto nazwę Muzycznej Owczarni słyszał nie trzeba przekonywać. Ani o tym, że warto je wspierać.
- Chcemy współpracować z Muzyczną Owczarnią, zabiegamy o to jako miasto, jest to duża wartość kulturalna dla nas – zapewnia Grzegorz Niezgoda, burmistrz Szczawnicy. – Chcielibyśmy to jak najszerzej wykorzystywać, również poprzez organizację różnego rodzaju imprez. Współpracujemy od dwóch lat, organizujemy na przykład warsztaty muzyczne.
Impreza powstająca we współpracy obu instytucji rozwija się z roku na rok. A klimat miejsce w Jaworkach ma niespotykany, co potwierdzały już tysiące gości, w większości ludzie, którzy niejedno widzieli i w wielu miejscach bywali.
- Tu jest ten klimat wspaniały, widoki, i to dobrze działa na człowieka – wyjątkowo mało żartując mówił Zenon Laskowik. – To nie jest wieś, Pieniny to są. Urokliwe domy, człowiek się fajnie czuje jak idzie i droga się kończy i zaczynają się góry. To fajne uczucie jest. Świadomość, że człowiek szedł i nagle drogi nie ma to pozytywna refleksja. To jest tragikomizm. Punkt odniesienia do śmierci. Żyję, wiem, że będę umierał, ale póki co korzystam z tego wielkiego miłosierdzia.
Korzystali zarazem goście, którzy oklaskiwali występujących na scenie artystów. Zenon Laskowik występował w skeczach z Jackiem Fedorowiczem i zespołem młodych kabareciarzy. Cykl imprez powstał we współpracy z Miejskim Ośrodkiem Kultury w Szczawnicy.
- Jest partnerem, niegóralskie słowo, strategicznym – śmieje się Piotr Gąsienica, dyrektor Ośrodka Kultury. – Planowaliśmy to konsekwentnie od początku. Muzyczna Owczarnia musiała przejść pewną drogę, podobnie jak Szczawnica. Te drogi spotykają się, czego dowodem ta impreza.
Muzyczna Owczarnia to miejsce magiczne. Potwierdzi to każdy, kto będzie miał możliwość przekroczyć jej gościnne progi. A od gwiazd, które na jej scenie dawały koncerty zakręcić się może w głowie. I od świeżego górskiego powietrza. I nie tylko.
Na rozmowę z założycielem i właścicielem Muzycznej Owczarni zapraszamy do zakładki W OBIEKTYWIE.
Dariusz Poremba
Dodaj komentarz