„Człowiek wielkiego serca 2009” to inicjatywa w zamyśle pomysłodawców mająca uhonorować właśnie tych bohaterów drugiego planu. Osoby, które bezinteresownie dzieliły się w minionym roku z potrzebującymi.
- Ileż ludzi korzysta z takiej właśnie pomocy, z takiej opieki – podkreśla Józef Wiktor, wiceprezes stowarzyszenia Nowosądecka Wspólnota. – Często to pomoc sąsiedzka, często dydaktyczna, zdarza się pomoc szpitalna. Tych ludzi chcemy pokazać społeczeństwu.
Pomysłodawcy mają nadzieję, że pomysł się przyjmie i konkurs na człowieka wielkiego serca będzie się odbywał co rok. Uhonorowany ma być mieszkaniec Sądecczyzny, którego wskaże powołana do tego celu kapituła, spośród kandydatów zgłaszanych przez mieszkańców.
- W skład kapituły wchodzi prezydent Nowego Sącza Ryszard Nowak, starosta Jan golonka, ja reprezentuję stowarzyszenie – mówi Józef Wiktor. – Ponadto rektorzy sądeckich uczelni i prepozyt bazyliki św. Małgorzaty.
Czy w Nowym Sączu jest miejsce na kolejny plebiscyt obok tych, które już funkcjonują od lat? Co rok organizowane są wybory Sądeczanina Roku, co rok także wybieramy Sportowca Roku. Swoich laureatów wskazuje Ziarnko Gorczycy, by wymienić tylko te ważniejsze.
- Są to plebiscyty, w których promowane są osoby bardzo znane – uzasadnia pomysł nowego plebiscytu Dorota Niemiec, sekretarz stowarzyszenia Nowosądecka Wspólnota. – To z ich grona dokonywany jest wybór. Rolą stowarzyszenia było spojrzenie na te nasze małe ojczyzny, na społeczności lokalne, ludzi, którzy nie są z pierwszych stron gazet.
Deklarowanym celem stowarzyszenia jest uhonorowanie tych osób, które pomagają w najbliższym otoczeniu. Które nie zabiegają o popularność. Wydaje się to być sprzecznością – próba uhonorowania osób, które tego nie chcą. Ale o wynikach plebiscytu i o tym, czy przyjmie się w napiętym dość grafiku sądeckich imprez, będziemy informować.
Dariusz Poremba
Dodaj komentarz