To zapewnienie minister Rapacki złożył na posiedzeniu sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych zwołanym na wniosek klubu parlamentarnego PiS. Zamiar likwidacji Karpackiego Oddziału Straży Granicznej był głównym punktem posiedzenia komisji.
- Efekt tej komisji jest dobry dla oddziału w Nowym Sączu - mówi sądecki poseł PiS arkadiusz Mularczyk, który brał udział w posiedzeniu komisji. - Padła publiczna deklaracja, że likwidacji nie będzie, co oznacza, że minister Rapacki nie zaakcpetował proponowanego przez komendanta głównego Straży Granicznej zniesienia KOSG.
Jak informowaliśmy w pierwszym półroczu tego roku komendant główny Straży Granicznej powołał specjalny zespół, który miał opracować zmianę koncepcji funkcjonowania SG na południowej granicy Polski. Plonem pracy zespołu był raport, w którym znalazła się rekomendacja likwidacji KOSG. Przeciwko tej decyzji wystąpiły działające w sądeckim oddziale Związki Zawodowe, samorządowcy i parlamentarzyści z małpolski. Wszyscy twierdzili zgodnie, że autorzy raportu nie potrafili przedstawić żadnych merytorycznych argumentów uzasadniających taką decyzję. To zrodziło podejrzenie, że pomysł likwidacji KOSG to efekt nacisków lobby politycznego, które w ten sposób chciało uratować przeznaczony do likwidacji oddział w Raciborzu.
- Mam nadzieję, że już nie będzie czynnika politycznego, partyjnego i nie będzie okresu wyborczego, tylko argumenty merytoryczne będą brane pod uwagę przy podejmowaniu decyzji – spodziewa się poseł PO Andrzej Czerwiński, który również uczestniczył w posiedzeniu wspomnianej komisji.
Ta nadzieja jest o tyle ważna, że jak poinformował minister Rapacki, kwestia dostosowania organizacji Straży Granicznej do rzeczywistości, jaka powstała po przystąpieniu Polski do układu z Schengen jest nadal otwarta. Przez najbliższe dwa lata trwać będą prace nad nowym modelem funkcjonowania Straży Granicznej na południu kraju.
Sławomir Wrona
Dodaj komentarz