Siła, z jaką ogromny pojazd transportowy uderzył w sprzęt drogowy była tak duża, że do rozdzielenia pojazdów i usunięcia ich z drogi użyto dwóch dźwigów. Według relacji świadków prawdopodobną przyczyną zdarzenia było zaśnięcie za kierownicą kierowcy ciężarówki.
Po najechaniu na tył walca oba pojazdy siłą bezwładu nadal sunęły jeszcze kilkanaście metrów. Kierowca samochodu ciężarowego nie ucierpiał, operator walca drogowego natomiast został przewieziony do szpitala na obserwację. Likwidacja skutków kolizji trwała kilka godzin, przez ten czas z ruchu wyłączona była jedna nitka jezdni.
Dodaj komentarz