Ich przyczyna to przede wszystkim upadki wskutek poślizgnięcia się na lodzie czy śniegu. Dziennie na oddziale przyjmowanych jest teraz około 70-ciu pacjentów.
- Zauważyliśmy zwiększoną ilość pacjentów z urazami związanymi miedzy innym z oblodzonym chodnikiem czy śniegiem. Są to skręcenia, zwichnięcia, stłuczenia, czasem złamania kończyn górnych i dolnych - mówi Witold Górecki, ordynator SOR w sądeckim szpitalu.
A o taki upadek wcale nie jest trudno, jak potwierdzają sami pacjenci Oddziału Chirurgii Urazowo - Ortopedycznej w sądeckim szpitalu.
- Schodziłem z Przechyby, poślizgnąłem się, stoczyłem i tu się znalazłem - mówi pan Wiesław. - Człowiek wysportowany, ale zdarzy się każdemu.
- Ja niestety miałem nieszczęśliwy powrót ze skoków w Zakopanem, upadek na chodniku. I wylądowałem w szpitalu tutaj - mówi pan Marek. - Ból był straszny. Okazało się, że są jakieś pęcherze i trzeba je leczyć antybiotykami, więc trochę tu spędzę czasu.
Aby takich upadków było jak najmniej ważne jest między innymi prawidłowe utrzymanie dróg i chodników.
- Nie wiem jak w innych miastach to wygląda, ale w Nowym Sączu jest to różnie. Ważne jest również odpowiednie obuwie i zdrowy rozsądek. Szczególnie powinny uważać na oblodzone chodniki osoby starsze, ponieważ najbardziej są narażone na złamania - dodaje Witold Górecki.
Coraz częściej do sądeckiego szpitala trafiają również kontuzjowani narciarze czy snowboardziści.
Monika Chrobak
Dodaj komentarz