Punktualnie o godzinie 12-tej, w sobotę, 28 stycznia kilkadziesiąt samochodów wyjechało z parkingu przy Białym Klasztorze w kierunku Reala. Samochody jechały z prędkością 30 km na godzinę. Pod centrum handlowym kolumna zawróciła i ruszyła w kierunku centrum miasta.
- Paliwo mamy po cenach unijnych a zarabiamy 4 razy mniej niż w unii. Tak dalej być nie może. Mam nadzieję, że ceny pójdą w dół - mówi Michał, który przyłączył się do protestu.
Karolina swój samochód, podobnie jak inni obkleiła naklejkami "Stop dla cen paliw - Nowy Sącz".
- Mam nadzieje że nie tylko u nas, ale tez w większości miast w Polsce ten protest coś da - mówi.
Kierowcy blokowali także stacje paliw, tankując za przysłowiową złotówkę. W podobny sposób protestowali kierowcy w innych miastach Polski między innymi w Krakowie czy Tarnowie, gdzie kierowcy żółwim tempem jechali krajową czwórką do Wojnicza.
Dodaj komentarz