- Jedną z głównych przyczyn w trudnościach z odpaleniem samochodu jest stan paliwa oraz zamarzanie paliwa w filtrze. Warto tankować na sprawdzonych stacjach, gdzie paliwo jest na pewno dobrej jakości - mówi Adam Bulzak, kierownik działu sprzedaży w firmie Toyota Kobos.
Kierowcy powinny również pamiętać o dobrym stanie akumulatora.
- Częstym problemem jest wyładowanie się akumulatora na krótkich odcinkach np. 5 kilometrowych. Ten akumulator nie zdąży się doładować i wtedy może być problem z rozruchem - mówi Jan Górski, doradca ds. sprzedaży samochodów nowych w Toyota Kobos. - Kolejną metodą pozwalającą uruchomić pojazd w zimie jest pożyczenie prądu od znajomego, czyli podjeżdżamy drugim samochodem, używamy kabli rozruchowych i podpinamy plus do plusa, minus do minusa i odpalamy samochód.
Eksperci doradzają również cykliczne przeglądy samochodu w serwisie.
- Ważnym elementem jest wcześniejsze przygotowanie do zimy, czyli sprawdzenie stanu akumulatora, w silnikach wysokoprężnych sprawdzenie świec żarowych, czy przypadkiem któraś z nich nie jest spalona. Przy rozruchu świece pełnią decydującą rolę. Jeśli odpalamy zwykłym kluczykiem to trzeba trochę odczekać, aby świece podgrzały komorę silnika, czynność tę możemy powtórzyć kilkakrotnie i wtedy możemy startować - mówi Adam Bulzak, kierownik działu sprzedaży w firmie Toyota Kobos.
Właściciele samochodów wyposażonych w instalację gazową starszego typu powinni również pamiętać o tym, aby nie uruchamiać samochodu "na gazie” tylko na paliwie. Eksperci zalecają, aby w zimie utrzymywać poziom paliwa powyżej jednej czwartej pojemności zbiornika.
Monika Chrobak
Dodaj komentarz