Szefowie MPEC-u zapewniają, że jak na razie miejskie kotłownie całkiem dobrze sobie radzą, bo nie było skarg od mieszkańców Nowego Sącza.
- Nie mamy sygnałów, że brakuje ciepła w domach. Było kilka drobnych sygnałów, które były związane z instalacjami wewnętrznymi w budynkach. Głównie chodziło o zapowietrzoną instalację, którą po prostu trzeba było odpowietrzyć. Nasza woda w głównych magistralach ma temperaturę powyżej 130 stopni Celsjusza.
Jak na razie nie było też poważnych awarii na sieci ciepłowniczej, ani w samych kotłowniach.
- Każdego roku dość mocno przeglądamy nasze sieci. Oprócz tego sieć jest też pod stałym monitoringiem. Dlatego poważnych awarii nie było. Oczywiście nie jesteśmy w stanie w stu procentach niczego zagwarantować, bo na przyrodę i pogodę nie mamy wpływu.
Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej jest największym dostawcą ciepła na terenie miasta. Rocznie zużywa około 27 tysięcy ton węgla. Część kotłowni ogrzewana jest też gazem.
Dariusz Ryś
Dodaj komentarz