Wójt chce udostępnić obiekt ale pod warunkiem oddania starej strażnicy i działki na własność gminie. Z kolei prezes OSP chce aby w zamian strażacy była współwłaścicielami nowego budynku. A na to nie ma zgody.
- Wybudowaliśmy w ramach projektu unijnego Centrum Kulturalne w Korzennej. W centrum dobudowaliśmy strażnicę ale musieliśmy tę budowę wyłożyć z własnych środków. - mówi Leszek Skowron, wójt Korzennej.
Strażacy zarzucają wójtowi, że w nowym lokalu jest dla nich zdecydowanie za mało miejsca .
- Wójt wybudował dwa garaże. 8 metrów kwadratowych chce nam przekazać. I chce żebyśmy oddali mu stary budynek i działkę czyli 18 arów działki to jest – wyjaśnia Janusz Szambelan, prezes OSP Korzenna.
- Rada Gminy przekazała działkę strażakom na współwłasność działkę kiedy zobowiązali się, że wybudują tam strażnicę, ale do tej pory tego nie zrobili – argumentuje Leszek Skowron, wójt gminy Korzenna. - Do tej pory nie podjęli takiej inicjatywy, nie zrobili nawet projektu.
- Gdyby było w całości dla nas przeznaczone i bylibyśmy współwłaścicielami to oddalibyśmy ten – kontruje Janusz Szambelan. - Do dwóch garaży wszystkiego nie pomieszczę. Gdzie ja będę pracował z młodzieżą.
Zdaniem wójta obiekt nie może być przekazany strażakom na współwłasność ze względów formalnych.
- Jeżeli wybudowaliśmy obiekt z pieniędzy unijnych naruszylibyśmy warunki na jakich została przyznana dotacja. Naraziłbym gminę na zwrot pół miliona złotych – dodaje Leszek Skowron.
- Teraz kupujemy za własne pieniądze i ogrzewamy pomieszczenie gdzie stoi wóz strażacki z wodą i będziemy się starać, aby ludzie czuli się bezpieczni. Jak wójt nam nie przekaże tego budynku, to wybudujemy jakąś kotłownię i będziemy sobie radzić - mówi Janusz Szambelan.
Tylko, aby na tym sporze najbardziej nie ucierpieli mieszkańcy Korzennej.
Monika Chrobak
Dodaj komentarz