Sprawę bada teraz sądecka policja.
- Najprawdopodobniej doszło gdzieś do przechwycenia i skopiowania tych kart. Następnie za pomocą duplikatu ktoś zatankował paliwo w kilku miejscach - Paweł Grygiel, rzecznik prasowy sądeckiej policji
Złodziej posługiwał się duplikatem karty za granicą. Teraz policja ustala miejsca, w których doszło do zatankowania paliwa.
- Każde takie urządzenie zostawia ślad, dlatego będziemy prosić o wyciągi z banku z konta - dodaje Paweł Grygiel. - Większość stacji benzynowych posiada monitoring, więc może nagrał się gdzieś samochód z numerami rejestracyjnymi.
Policja apeluje o większą ostrożność podczas używania kart płatniczych. W pierwszej kolejności nie powinno się zapisywać numeru PIN na karcie, co zdaniem policji zdarza się dosyć często.
I co ważne, jeśli dojdzie do kradzieży karty trzeba jak najszybciej poinformować o tym swój bank. Karta zostanie wtedy zablokowana.
Monika Chrobak
Dodaj komentarz