Mularczyk zarzuca też członkom zarządu województwa, że w niewłaściwy sposób informują związkowców z PKS o planach, co do przyszłości spółki.
- Osoby, które były w pewnych kręgach towarzysko-koleżeńskich Platformy Obywatelskiej obejmowały ważne funkcje w PKS-ie - mówi poseł Arkadiusz Mularczyk. - To spowodowało, że prezesi PKS zmieniali się niemalże co kwartał, zatrudniali tam swoich, często niekompetentnych ludzi. Brak wizji i spójnego programu a następnie błędna polityka kadrowa doprowadziły do sytuacji dramatycznej, gdzie kilkaset osób jest zagrożonych utratą pracy w przedsiębiorstwie, którego los jest niepewny.
Poseł zapowiada swój zdecydowany sprzeciw, jeśli miałaby być rozważana likwidacja sądeckiego PKS.
Członek zarządu województwa Witold Latusek informuje tymczasem, że zarząd ocenia obecnie pięć ofert przejęcia sądeckiej spółki. Trzy złożyli pracownicy PKS, dwie pochodzą od prywatnych przedsiębiorców. Decyzje mają być ogłoszone podczas Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy, które ma się odbyć w najbliższy czwartek. Sytuacja sądeckiego PKS jest dramatyczna. Firma ma ogromne długi. Na wniosek wierzycieli jej konta zajął komornik.
Sławomir Wrona
Dodaj komentarz